Co wkładasz do koszyka?

O czym myślicie gdy wchodzicie do sklepu? Czy przez myśli przewija Wam się lista zakupów? Czy może wchodzicie do sklepu głodni i najchętniej włożylibyście do koszyka wszystko co po prostu lubicie? Niestety przeciętny  konsument nie zastanawia się wiele nad tym, jak zostaje zmanipulowany tylko i wyłączni poprzez wygląd sklepowych regałów i rozkład oraz prezencję produktów. To właśnie visual merchandising http://szwalniapomyslow.pl/ ma bardzo duży wpływ na to, co ląduje w naszym koszyku.

hanging-cheese-this-is-a-category-of-cheese_lCzego się wystrzegać? Chyba tego co jest najbardziej oczywiste – tego o czym słyszeliśmy już dawno, ale nie zwracamy na to uwagi. Nie wybierajmy raczej produktów, które zajmują miejsce na środkowej półce – na wysokości naszego wzroku, na wyciągnięcie ręki. Rzucają nam się w oczy jako pierwsze, chcemy wręcz po nie sięgnąć. Zwłaszcza, gdy oznaczone są jako produkt po promocyjnej cenie, co nie zawsze jest jednak prawdą.

Porównajmy ceny! Czasem bowiem rzekoma okazja okazuje się zwykłym naciąganiem, albo przeceną jedynie o kilka groszy. Ważne jest również to jak wyglądają lokale użytkowe Kraków http://www.fronton.pl/ do jakich wchodzimy. Sklep musi być przede wszystkim bardzo dobrze wyposażony  – odpowiedni rozkład i witryna to podstawa. Pamiętajmy jednak również o tym, że najważniejsze jest jej wypełnienie, którym zresztą zajmują się specjaliści – niemal każdy, najdrobniejszy szczegół ma znaczenie. Ułożenie produktów, odpowiednie oświetlenie a nawet ubiór personelu ma kluczowe znaczenie.

I choć wydaje nam się, że nie zwracamy uwagi na takie szczegóły – one podświadomie na nas wpływają i kierują – by sięgnąć po ten produkt a nie inny. Ważna jest po prostu świadomość tego, że jesteśmy sterowani przez… sam wygląd sklepowych półek. A Wy drogie Panie nie róbcie zakupów głodne – dobrze wiecie czym to się kończy!